
18/19 maj godz.1.00 zaczął palić się dom na ulicy Krakowskie Przedmieście 1.
Obudziłem się słysząc spadające na ziemi dachówki.
Wychodzę do okno i widze wielkie płomienie wychodzące z dziury w dachu.
Płomienie miały około 2 metrów wysokości.
Bałem się myśląc,że drugi budynek sie zajmie.
Odrazu zadzwoniłem po Straż Pożarną.
Przyjechali po 10 minutach.
Jak przyjechali ocenili sytuacje i powiedzieli że nic nie mogą zrobic.
Przyjechało 11 jednostek Straży Pożarnej z pobliskich wsi,miast.
Akcje gaśnicze zakończyły sie o godz.5.00
To była wielka katastrofa.